Krym 2008
August 10th, 2008 W dziale podróże umieściłem opis podróży na Krym, w jaką udaliśmy się niedawno wraz z Dorotą, Michałem i Tomkiem. Zachęcam do przeczytania i obejrzenia zdjęć ![]()
W dziale podróże umieściłem opis podróży na Krym, w jaką udaliśmy się niedawno wraz z Dorotą, Michałem i Tomkiem. Zachęcam do przeczytania i obejrzenia zdjęć ![]()
Praca magisterska skończona oraz obroniona. Muszę ją jeszcze tylko wysłać na konkurs na najlepszą pracę magisterską. Uf.
Przez ostatnie pół roku sporo się nauczyłem. Nie tylko z zakresu informatyki, ale także organizacji czasu i sposobów mobilizowania się do działania
Według statystyk na last.fm podczas pisania pracy najwięcej słuchałem Korna oraz ścieżki dźwiękowej z Tomb Raider Legend :>
No właśnie. Dwie rzeczy są ważne przy pisaniu pracy magisterskiej — rower i muzyka. Trzy! Trzy rzeczy są ważne podczas pisania pracy magisterskiej — rower, muzyka i joga. Nie! Cztery rzeczy są potrzebne podczas pisania pracy magisterskiej — rower, muzyka, joga i coca-cola (tribute to Monty Python ;)).
Co do mobilizacji — dużą pomocą okazał się czasousprawniacz w postaci harmonogramu, jaki z powodu braku ładnej białej tablicy naszkicowałem sobie na kartce papieru formatu A1. Przedstawiał cztery miesiące — począwszy od marca, a skończywszy na czerwcu, gdzie po pierwsze skreślałem kolejne dni, co ładnie wizualizowało upływający coraz szybciej czas, oraz notowałem różne pomysły dotyczące głównie magisterki. Tak to się prezentuje dzisiaj:

Na koniec jeszcze demonstracja ostatecznej wersji programu, który napisałem do pracy magisterskiej:
No, to teraz odpocznę jeszcze z pół godzinki i trzeba się zabierać do pracy
Aktualizacja (25 czerwca 2008): Powyższy filmik został wykopany, jak uprzejmie doniosła Kredka. A wszystko dzięki Michałowi, który go umieścił na wykopie — jeszcze raz dzięki. Dodatkowo, filmik spodobał się na tyle, że trafił na listę najpopularniejszych wykopów tygodnia i jest mi z tego powodu niezmiernie miło ![]()
Po raz kolejny mieliśmy okazję uczestniczyć w Konferencji Informatyki Stosowanej organizowanej rok rocznie przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Chełmie. Odbyła się ona już po raz siódmy i uczestniczyło w niej wielu studentów i pracowników naukowych z całej Polski. W konferencji wzięły również udział dwie firmy — Unizeto Technologies oraz E-studio. Miło było posłuchać ciekawych prezentacji i podyskutować z ludźmi znającymi się na rzeczy
PS Plotki głoszą, że Gadu-Gadu w wersji 8 zostało napisane przy użyciu biblioteki Qt, a w której to piszę programy od kilku dobrych lat i bardzo ją sobie cenię. Pozostaje pogratulować dobrego wyboru i czekać na wersję dla Linuksa i Mac OS X. Nawet jeśli istnieje już wiele alternatyw, nie zaszkodzi z ciekawości sprawdzić co i jak ![]()
W weekend majowy oraz pobliskie mu dni zrobiliśmy sobie z Adamem i Łukaszem krótkie wakacje. Ja odpocząłem od pracy magisterskiej, a oni od pracy
Wybraliśmy się w Ustrzyki Górne, żeby popatrzeć dla odmiany na coś innego niż monitory. Wyjazd uznaję za udany, mimo konieczności spania w trzech bluzach i kapturze na głowie oraz takich atrakcji jak suszenie skarpetek suszarką do włosów oraz przybijania do okna koca, aby mniej wiało. Poza oczywistymi widokami gór udało nam się zobaczyć kunę oraz małą myszkę, niestety nie wiem jakiego gatunku. Proszę się nie śmiać — dla człowieka z miasta takie widoki są jednak niecodzienne
Pamiątkową galerię można zobaczyć tutaj. Przy okazji muszę polecić kuchnię pani Halci, która przyrządzała znakomity żurek, a także zestaw drwala, którym nie sposób pogardzić — zestaw ten składał się między innymi z kotleta z przypiekanym oscypkiem oraz opiekanych ziemniaczków w mundurkach. Długo to będę wspominał. Zapadł mi też w pamięć dialog między panią Halcią, a jej mężem, który mieliśmy okazję usłyszeć delektując się oscypkami:
- Halcia, ja wychodzę na chwilę.
- Nie.
Jeśli zaś chodzi o góry, bo wszak nie o samo jedzenie w tym wyjeździe chodziło, to udało nam się wspiąć na Połoninę Caryńską, Wielką i Małą Rawkę oraz Tarnicę. Odczułem to niestety na swoich kolanach, gdyż prawe boli mnie do dzisiaj. Następnym razem będę musiał pomyśleć o kijkach.
Tytuł wpisu to niemal pełny temat mojej pracy magisterskiej. Napisałem do niej program i tak mi się spodobał w działaniu, że postanowiłem pokazać go tutaj. Uprzedzając komentarze — na co dzień nie popełniam takich błędów i piszę nieco szybciej
Po prostu pisanie z błędami wymaga nieco dłuższej chwili zastanowienia
Tak jak zostało to powiedziane na filmie — program nie działa tak jak typowy edytor tekstu zawierający listę kilku tysięcy par typu “literwóka” -> “literówka”, tylko analizuje wpisane słowo i szuka podobnych do niego wśród listy poprawnych słów, a następnie na podstawie pewnych założeń wybiera najlepsze. Nie jest to jednak niezawodna metoda. Szczególnie przy 3 milionach poprawnych słów czasami trudno określić, które słowo jest najbardziej zbliżone do wpisanego. Mimo to w większości przypadków propozycje są trafne ![]()
Korzystając z faktu wydania pierwszego kandydata Qt w wersji 4.4 postanowiłem sprawdzić jak ma się rozwojowa gałąź KDE. Pobrałem i skompilowałem pliki z okolic rewizji 793538. Po pierwsze — technologia “alien widgets”, która pojawiła się w Qt 4.4 faktycznie działa. Kiedyś już o niej pisałem, a teraz mogłem się na własne oczy przekonać jak to jest w praktyce. W pierwszej becie Qt 4.4 występowały błędy przy zmianie rozmiarów okien, teraz wszystko było w porządku. Niestety, właśnie przy zmianie rozmiarów okien wolne rysowanie zawartości jest nadal widoczne, ale jest to już raczej wina samych Xów. Zmiana romiaru wewnętrznych elementów okien jest całkowicie płynna. Co do samego KDE, wersja 4.1 spodziewana jest na koniec lipca. Na pierwszy rzut oka zmiany są raczej kosmetyczne. Widać, że Plasma podlega ewolucji:
Poza możliwością dodawania paneli, a także zmiany ich rozmiaru doszła możliwość zmiany ich długości, jednak jak widać panel justuje się do lewej strony. Przy oddaleniu pulpitu przyciski nie zmniejszają się już jak miało to miejsce wcześniej. Dodatkowo, przy oddaleniu, pojawiła się możliwość przewijania pulpitu w poziomie.
Menedżer plików Dolphin zyskał możliwość zaznaczania wielu elementów poprzez klikanie na znaczku plusa, który pojawia się po najechaniu na dany element.
Do efektów kompozycji dołączyły dwa efekty przełączania pomiędzy oknami — przypominający znany z programów Apple efekt Cover Flow oraz widoczny poniżej, a znany z Visty, Flip 3D:
Jak na rozwojową wersję, KDE 4.0.68 jest całkiem stabilne. Sądzę, że wersja 4.1 będzie już na tyle dopracowana, że spokojnie będzie mogła zastąpić KDE 3.5.
Żyję już ponad 777777777 sekund. Z innej beczki — pracę magisterską piszę z wydajnością 3 stron na dużą butelkę coca-coli ![]()
Osoby zajmujące się stroną użyteczności oprogramowania mają za zadanie sprawić, by korzystanie z komputerów było proste i intuicyjne. I świetnie, bo kto nie chciałby poświęcić zaoszczędzonego czasu na wyjście na rower
Spójrzmy więc na ikonki stosowane powszechnie w programach działających w środowisku graficznym, takich jak widoczny poniżej prosty edytor tekstu dla środowiska KDE — KWrite.

Oczywiście nie każda ikonka pozwala od razu stwierdzić co takiego sobą reprezentuje, ale z reguły potrafimy powiązać obrazek przedstawiający pustą kartkę papieru ze stworzeniem nowego pliku. To samo można powiedzieć o kartce papieru wystającej z segregatora czy też folderu. Co takiego może w takim razie symbolizować dyskietka? Osobom korzystającym od dawna z komputerów oczywiście mówić nie trzeba, bo wiedzą że służy do zapisania pliku. Tak się po prostu przyjęło wiele lat temu. W dzisiejszych czasach to już jednak lekki anachronizm. Osobiście przyznam, że stacji dyskietek pozbyłem się dobrych 6 lat temu. Całkiem prawdopodobne jest, że osoby, które zaczęły przygodę z komputerami najdalej kilka lat temu, widziały dyskietkę na oczy może raz czy dwa. Pomijając to — dlaczego miałaby im się ona kojarzyć z zapisaniem pliku? To są oczywiście szczegóły, ale np. w Mac OS X raczej się ikony dyskietki nie dopatrzymy. Wynika to jednak ze specyfiki systemu. Chyba, że taką stację faktycznie będziemy mieli podpiętą do komputera bądź jakiś programista uprze się i taką ikonę (przepraszam szanownych użytkowników OS X — oczywiście mam na myśli znaczek
) w swoim programie umieści. Nie będę tutaj próbował wymyślać lepszego rozwiązania, ale na pewno nie powinna to być ikona przedstawiająca twardy dysk. Powinno to być coś ogólnego, niezależnego od tego czy zapisujemy plik na komputerze, w sieci, czy jeszcze gdzieś indziej. Nie wyobrażam sobie w każdym razie, by za kilka lat w programach nadal widniały ikony dyskietek. To musi się wreszcie skończyć ![]()
W ostatni poniedziałek, a konkretnie lany poniedziałek, spadło w Lublinie wyjątkowo dużo śniegu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że na wiosnę spadło więcej śniegu niż przez całą zimę
Dlatego też wybraliśmy się wraz z Dorotą, Michałem, Łukaszem i Romkiem skorzystać z tak niepowtarzalnej okazji. Efekty widać poniżej. Tak - mam już niemal ćwierć wieku i tak - nadal lubię grzebać się w śniegu, aczkolwiek akurat widoczny na zdjęciu bałwan to dzieło Romka, a napis infobot.pl wyrzeźbił Łukasz (dzięki - już wiem co pojawi się na ostatnim slajdzie prezentacji na tegorocznej Konferencji Informatyki Stosowanej w Chełmie). Schody do Marii są dziełem wspólnym
Z przemyśleń egzystencjalnych: 20 lat temu nauczyłem się jeździć na rowerze. Dziś sam jestem dziadkiem… ![]()