kde 4 - rewizja 745219
Mniej więcej od pół roku co jakiś czas kompiluję rozwojową gałąź KDE. Dopiero jednak dzisiejsza kompilacja przyniosła miłe zaskoczenie - coraz więcej rzeczy działa poprawnie, tak jak należałoby się spodziewać. Do niedawna jeszcze przecież premiera teoretycznie stabilnej wersji 4.0 miała się odbyć 11 grudnia. Ludzie odpowiadający w KDE za wydawanie nowych wersji postanowili jednak przełożyć wydanie 4.0 na 11 stycznia przyszłego roku. Moim zdaniem jest to bardzo dobra decyzja, bo pozwoli poprawić pewne niedociągnięcia, których jednak jeszcze trochę jest. A więc - jak przedstawia się obecnie pulpit KDE 4? Na początek plasmoidy: widać między innym zegar analogowy, cyfrowy oraz binarny (prawy górny róg), kalkulator, monitor sprzętu, a nawet menu KDE, dostępne oczywiście również z poziomu dolnego panelu.
Tutaj natomiast widzimy okno konfiguracji menadżera okien Kwin z włączoną kompozycją. Okna nieaktywne są przyciemnione, poza tym wszystkie rzucają cień.
Menu KDE bazujące na Kickoffie, który powstał w laboratoriach Novella, będzie na razie jedynym dostępnym w standardowej wersji. Pozostałe - Lancelot oraz Raptor są na razie na zbyt wczesnym etapie rozwoju, chociaż Ivan Čukić pokazał już nieco działającego kodu. Wyszukiwanie aplikacji działa całkiem sprawnie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że poza wyszukiwaniem w ten sposób w sieci będzie również można szukać plików na lokalnych dyskach (także wg tagów).
Nowe plasmoidy można włączać tak prosto, jak do tej pory
Nowością jest natomiast menu pulpitu, przez które można między innymi zmienić tapetę. Tak - wiem, że nie jest to rewelacja, ale do tej pory nie było takiej możliwości
Wspomniany już menadżer okien działa coraz sprawniej. Na zrzucie poniżej widać przezroczystość okien (w tym przypadku aktywowana podczas przesuwania okna). Lista dostępnych efektów jest coraz dłuższa, chociaż nie tak duża jak w Compiz Fusion.
Dolphin już jakiś czas temu osiągnął poziom stabilności więcej niż zadowalający. Dopiero niedawno natomiast zaczęło u mnie działać tagowanie plików, dodawanie do nich komentarzy oraz ocenianie.
Dość znany efekt wśród menadżerów okien z obsługą kompozycji - tzw. expose
oraz działające w nim wyszukiwanie okien przy pomocy wyrażeń regularnych:
Myszka jest więc potrzebna w coraz mniejszej ilości sytuacji
Poniżej kolejny efekt - siatka wirtualnych pulpitów:
Konqueror również działa coraz lepiej. Póki co silnikiem renderującym jest nadal KHTML, ale w przyszłości (prawdopodobnie od wersji 4.1) zostanie zastąpiony WebKitem.
Monitor systemu działający, jak większość elementów graficznych w nowym KDE, w oparciu o SVG:
Poniżej widać ideę ZUI (Zooming User Interface), chociaż jej implementacja w KDE w obecnej formie nie jest jeszcze ostateczna. Trzeba więc będzie poczekać z oceną tego pomysłu. Generalnie efekt jest podobny do siatki wirtualnych pulpitów, z tym że pomniejszeniu nie ulegają okna, a same pulpity z plasmoidami.
Na koniec wyszukiwanie w konsoli - moim zdaniem pomysł bardzo dobry i naprawdę przydatny w codziennej pracy. Oby takich ułatwień pojawiało się coraz więcej













December 10th, 2007 at 4:37
Fajna rzecz, to KDE. IMHO jednak za bardzo przepakowana
Jeszcze Viste prześcignie
Gnome uber alles!
December 10th, 2007 at 9:21
Póki co wg badań Korneliusza zużywa mniej RAMu niż KDE 3.5
December 14th, 2007 at 2:56
Ale czymże jest kilka-kilkadziesiąt MB w czasach, kiedy pamięć jest tania jak piasek w RPA a 1GB to absolutne minimum?
Swoją drogą nie wiem czy Ty też, ale ja czasem mam takie wrażenie, że z czasem ten sam soft ma coraz większe wymagania.. Wczoraj wydawało Ci się, że jakaś-tam-gra pędzi jak szalona, 3miesiące później ledwo wyciska 75fps
December 15th, 2007 at 23:30
W nowych komputerach owszem - nawet 2 GB nie robią już wrażenia. Jest jednak jeszcze sporo starych maszyn, które mają np. 256 MB RAMu. Sam z chęcią przywrócę kilka takich komputerów do życia

Gram bardzo rzadko, więc z reguły jest mi wszystko jedno czy mam fpsów 5 czy 50
December 18th, 2007 at 2:07
Zależy do czego wykorzystujesz te staruszki. Osobiście nie widzę większego sensu aby wykorzystywać takie maszyny do pracy. Ich wydajność (zależy oczywiście co się robi) klasyfikuje je jedynie jako komputery do zabawy. Ot takie z których budujemy pierwsze klastry itd.
Q3cpm, ET and so on 
Mówiłem o kultowych grach w które każdy grywa
December 23rd, 2007 at 3:21
Nie tyle nawet ja co rodzina. Mam w domu jeden komputer klasy Pentium3/500 z 256 MB RAMu i miło byłoby przyspieszyć nieco jego działanie kosztem jedynie wymiany oprogramowania

No tak, ET. Pozbyłem się już tego uzależnienia